Wydawałoby się, że zakup jajek w sklepie nie powinien być niczym nadzwyczajnym. Jak się okazuje wciąż mamy problem z rozszyfrowywaniem istotnych pieczątek, które sugerują nie tylko wielkość jaj, a także sposób w jaki hodowane są kury, od których pochodzą. Jak więc czytać pieczątki i nie dać się nabrać?
Każdy z nas chciałby wiedzieć, co je. Idąc do sklepu niejednokrotnie jednak nie mamy czasu na dokładne zaczytywanie się w etykiety produktów. Wybieramy jedynie tylko to, co wydaje nam się akurat potrzebne i z reguły dopiero w domu mamy chwilę by przyjrzeć się produktom, które wkładamy do lodówki.

Kupując jajka wybieramy najczęściej te zdrowsze z napisami „Jaja od kur wolnego wybiegu”, „Jajka ściółkowe” czy „Jaja wiejskie”. Gorzej jeżeli po odpakowaniu folii okaże się, że na samych jajkach widnieje pieczątka z numerkiem „3”. Co to oznacza?

Już od 2004 roku producenci jajek w Europie są zobowiązaniu umieszczać na swoich produktach specjalne kody. Składają się one z 11 znaków, które określają m.in. sposób chowu kur, kraj pochodzenia oraz weterynaryjny numer identyfikacyjny fermy. Najczęściej numer ten wygląda u nas tak: X – PL – XXXXXXXX.

Nas jednak powinna interesować tylko pierwsza cyfra, która świadczy o tym, w jakich warunkach hodowane są kury, od których pochodzą dane jaja. Jajka z pieczątką, na której widnieje cyfra „0” lub „1” to te najbardziej pożądane. Pochodzą z ekologicznych ferm, gdzie kury mają możliwość wolnego wybiegu i karmione są naturalną paszą. Niestety w Polsce jeszcze w dalszym ciągu są to jajka mało spotykane i zarazem są droższe. Jaja oznaczone numerkiem „2” pochodzą z chowu ściółkowego. Kury na takich fermach trzymane są w zamknięciu, ale na ściółce na której mają znaczną swobodę ruchów. Cyfry „2” i „3” to dla nas informacja, aby nie wkładać ich do swojego koszyka. Kupując tego typu jaja przyczyniamy się do istnienia barbarzyńskich ferm, gdzie kury żyją stłoczone w klatkach  o powierzchni kartki A4, z przyciętymi dziobami, przez całe życie nie widzące słońca ani prawdziwej trawy. Pozbawione są światła, możliwości swobodnego poruszania się, a do paszy dodawane są im niejednokrotnie antybiotyki. Zwierzęta traktowane w taki sposób dają o wiele gorsze jajka, pozbawione wszelkich wartości.

Niestety, jak wykazują kontrole przeprowadzane przez Inspekcję Handlową często jajka dostępne w  naszych sklepach posiadają złe oznakowanie. Jako jajka ekologiczne sprzedawane są w rzeczywistości te pochodzące z wielkich, przemysłowych ferm. Nawet kierując się kolorom żółtek, które jak nam się wydaje powinny świadczyć o wartościach odżywczych jajek, możemy się mylić. W przypadku, gdy kury żywione są prawdziwym, naturalnym zbożem dają jajka smaczne i bogate w minerały oraz witaminy A, D i B, mają też twardszą skorupkę i ładny kolor żółtka. Ten jednak hodowcy mogą osiągnąć, dodając do złej jakości karmy różne barwniki.

Większość z nas chętnie jada na śniadania jajecznice lub jajka na  miękko. Jaja są także składnikiem wielu potraw i deserów. Jeżeli będą przez nas kupowane z głową, z wiadomego źródła, będą o wiele zdrowsze i smaczniejsze.







Podobne artykuły: