|
||
Strona główna > Dział: Zdrowie > Artykuł: Zimowe infekcje układu moczowo-płciowego Zimowe infekcje układu moczowo-płciowego |
||
| Zimowy krajobraz jest niezwykle malowniczy, to jednak czas sprzyjający infekcjom - obejmującym swoim działaniem większą część organizmu, jak i tym, które dotykają pojedynczych układów. | ||
![]()
Zapalenia układu moczowego (ZUM) doznało przynajmniej raz w życiu aż 40-50% kobiet. Bliskość ujścia zewnętrznego cewki moczowej i odbytu sprzyja migracji bakterii z jelita grubego do pęcherza moczowego. Najczęściej występuje zakażenie bakteryjne spowodowane bakterią Escherichia coli odpowiedzialne za 75-90% przypadków niepowikłanego zapalenia pęcherza moczowego u młodych kobiet, a w ponad połowie u kobiet starszych. Pałeczki coli przedostają się do kanału pochwowego i cewki moczowej, gdzie wnikają i kolonizują układ moczowy. W okresie zimowym także układ płciowy może być narażony na infekcje, kiedy w wielowarstwowych ubraniach niesprzyjających swobodnej cyrkulacji powietrza bakterie namnażają się ze zdwojoną siłą. Objawy w postaci upławów, świądu dróg rodnych, bakteryjnego zakażenia pochwy (bacterial vaginosis, BV), drożdżycy (yeast vaginitis, YV) oraz infekcji pierwotniakowych może dotyczyć blisko 33% kobiet. Według danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w pochwie dorosłej, zdrowej kobiety bytuje ok. 100 gatunków mikroorganizmów (bakterie tlenowe, beztlenowe oraz drożdże). Jeśli dojdzie do podwyższenia pH pochwy i zniszczenia kwaśnej bariery, następuje gwałtowne namnażanie szczepów bakterii beztlenowych, w dużej mierze odpowiedzialnych za wywołanie zapalenia dróg rodnych. Postępy w profilaktyce schorzeń ginekologicznych oraz holistyczne podejście do funkcjonowania organizmu kobiety, a zwłaszcza powiązań między układem pokarmowym, moczowo-płciowym i odpornościowym, doprowadziły do opracowania formuły doustnych probiotyków ginekologicznych wygodnych w stosowaniu i poprawiających komfort kuracji. Jednym z nich jest rekomendowany jest przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne LaciBios femina. Twój komentarz dodaj Inne artykuły:
|

















