Zwłaszcza zimą żal nam zwierząt, które skazane są na poszukiwanie sobie same pożywienia. O wiele chętniej niż o innej porze roku dokarmiamy więc okoliczne ptaki, koty czy bezpańskie psy, błąkające się po osiedlach.
Współczucie i chęć niesienia pomocy bezbronnym zwierzętom nasila się zawłaszcza zimą, kiedy to zdajemy sobie sprawę z faktu, że są one skazane jedynie na nas. Chętnie więc wynosimy na dwór i pod okoliczne drzewa czy płoty wyrzucamy resztki jedzenia. Zanim jednak zaczniemy karmić, warto wiedzieć jak robić to z głową i co faktycznie niesie za sobą wartość odżywczą dla zwierząt.

Po pierwsze należy zwracać uwagę na to, gdzie karmimy ptactwo czy bezdomne zwierzęta, takie jak psy czy koty. W przypadku tych drugich jednak najlepiej będzie powiadomić najbliższe schronisko lub Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które udzielą im potrzebnej pomocy, zapewnią dach na głową, a także przyczynią się do znalezienia pupilom nowych domów.

O tyle, o ile psy czy koty dokarmić możemy gotowymi produktami do tego przeznaczonymi z ptakami będzie gorzej. Chcąc przynieść im pomoc w postaci pożywienia, bardzo istotne jest przede wszystkim to, aby nie dokarmiać ich zawsze w tym samym miejscu. Przyrodnicy pouczają, że ptaki bardzo szybko przyzwyczajają się i rozleniwiają, przestając już poszukiwać pożywienie na własna rękę, co prowadzi do pełnego uzależnienia się ich egzystencji od człowieka. Dobrym przykładem tego uzależnienia są łabędzie, które teoretycznie powinny na każdą zimę odlatywać do ciepłych krajów. W związku z tym, że ludzie regularnie je dokarmiają, ptaki nie odczuwają potrzeby do naturalnej walki o pożywienie. W konsekwencji, gdy przychodzą większe mrozy, zwierzęta bardzo często ich nie przeżywają.

Jeśli zdecydujemy się na dokarmianie ptaków musimy utrzymać taki stan konsekwentnie aż do momentu roztopów, a nawet wczesnej wiosny. Dla okolicznych ptaków najzdrowsze będą pokarmy, które najbardziej przypominać będą ich naturalne pożywienie, czyli: proso, kasze, ziarna słonecznika, płatki owsiane, pestki dyni czy orzechy. Sikorki wdzięczne Wam będą za  surową, niesoloną słoninkę.  Możemy także nalać im trochę świeżej wody, o którą często nie jest im również łatwo.




fot. Krzesimir Modelski


Podobne artykuły: