Wielkim zainteresowaniem cieszą się ostatnio najnowsze książki Sherry Argov pt. "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" oraz "Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy". Czy faktycznie większość polskich dziewczyn czekała na to, aż w końcu ktoś im uświadomi, jak naprawdę powinny postępować z facetami?
Obie książki całkiem przez przypadek trafiły do mojego domu, ponieważ dostałam je w prezencie. Zanim sama miałam okazję zajrzeć do którejkolwiek, po drugą część sięgnęła moja mama, a pierwszą z żywym zainteresowaniem zaczął przeglądać mój wybranek. Oboje z zaciekawieniem wczytywali się w dowcipne anegdoty autorki, która z uporem maniaka próbuje uzmysłowić swoim czytelniczkom, że tak naprawdę nie warto być w związku zbyt „miłą dziewczyną”. Co ciekawe zarówno u mojej mamy, jak u lubego co drugie zdanie pojawiał się uśmiech na ustach, bo nie sposób nie dać się w ciągnąć w luźny i czasem szczerze rozbrajający język autorki. Jako, że mężczyznom trudniej czyta się o tym, jak powinny postępować z nimi kobiety, po kilku stronach mogłam już osobiście oddać się lekturze.

Dzisiaj słyszę, że większość moich koleżanek miała w ręku którąś z części. Nic dziwnego- w Internecie wiele stron oferuje e booki do ściągnięcia na swój komputer. Po wymienianiu się wrażeniami przy kawie dochodzę do wniosku, że większość z nas się ze sobą zgadza i obiecuje brać sobie do serca rady autorki. Dziwi mnie jednak fakt, dlaczego dopiero po przeczytaniu książki, młode dziewczyny zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że nie warto nadskakiwać mężczyznom. Sherry Argov nie odkrywa Ameryki tylko pisze bardzo przystępnym, ciekawym językiem o bardzo prostych sprawach. Przede wszystkim o tym, że kobieta w związku musi czuć się wolna, atrakcyjna, pewna siebie i przede wszystkim spełniona! Nie ma być za miła i ciągle powtarzać swojemu partnerowi o tym, jak bardzo go kocha i że pragnie wyjść za niego za mąż i mieć gromadkę słodkich dzieci. Czytamy u Sherry: Mężczyźni często przyznają: „Zawsze chce się tego, co jest nieosiągalne”. Zołza nigdy nie daje odczuć partnerowi, że chodzi u niego na pasku. On nigdy jej nie ma na własność, dlatego nigdy nie przestaje o nią zabiegać. Kiedy więc twój mężczyzna myśli, że robi postępy i ma nad tobą przewagę, o jaką mu chodziło, czasami warto mu łagodnie przypomnieć, że się zagalopował. Oto kilka różnic między postawą miłej dziewczyny i zołzy.

Kilka dni temu koleżanka uświadomiła mnie, że książki przeczytała na komputerze w wersji elektronicznej, jednak musi iść do księgarni i kupić je sobie w wersji papierowej. Następnie pozaznaczać najwartościowsze fragmenty zakreślaczem i wracać do nich, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Może coś w tym jest.

Jeżeli z natury do tytułowej zołzy (czytaj kobiety: silnej, wyzwolonej, pewnej siebie, asertywnej) Ci daleko, sięgnij po porady, które udało się wyciągnąć na światło dzienne Sherry Argov. Warto dodać, że badania, które doprowadziły do powstania jej książek to przede wszystkim rozmowy z setką mężczyzn, którzy anonimowo zgodzili się udzielić autorce wywiadu. Ich wspólne przesłanie było jedno „Mężczyźni lubią kobiety z pazurkami!”.


Podobne artykuły: